Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Ale mogło być inaczej, bowiem pięcioletnia dziewczynka z Częstochowy mogła utracić w bardzo głupi sposób swoje życie i to z powodu nietrzeźwości swego ojca. Wszystko zaczęło się od tego, że 28-letni rodzice wraz ze swoją córką wybrali się na imprezę urodzinową do swoich znajomych.

Późnym wieczorem ojciec wraz z dzieckiem postanowił wrócić na pieszo do domu, mimo tego, że miał prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Matka bawiła się dalej w najlepsze. Tymczasem, kiedy mężczyzna wracał do domu, okazało się, że poszedł w złym, bo zupełnie przeciwnym kierunku. Przeszedł w ten sposób dwa kilometry i znalazł się w miejscu sobie nieznanym, więc nie wiedząc, gdzie dalej iść, zasnął w krzakach nieopodal torów kolejowych. Dziewczynka, pozostawiona sama sobie wołała na tatę, by się obudził, nie wiedziała zupełnie, co się stało, więc w jednej chwili postanowiła wejść na tory kolejowe i zatrzymać zbliżający się pociąg, machając mocno. Maszynista ledwie zdołał zahamować pojazd, a to ze względu, że w miejscu tym pociągi muszą jeździć w miarę wolno. Dziewczynka nie wiedziała, co powiedzieć, wskazała jedynie na śpiącego ojca. Oczywiście, na miejscu natychmiast pojawiła się policja, a na drugi dzień z izby małego dziecka córkę odebrała trzeźwa już matka. Nierozważnemu ojcu postawiono już zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, poprzez brak zapewnienia właściwej opieki.
Marta Akuszewska
No related posts.
